Big Cyc – oficjalna inauguracja Dobry Wieczór Gorzów 2025
Koncerty
#GWTuNicSieNieDzieje
📝 O wydarzeniu
Big Cyc to istniejący od 36 lat jeden z najdziwniejszych polskich zespołów rockowych. Zdaniem lekarzy muzycy wypili już tyle napojów gazowanych, że od 10 lat powinni zamienić się w balony. Legendarna formacja zagra na oficjalnym otwarciu tegorocznego cyklu Dobry Wieczór Gorzów 2025.
Zespół Big Cyc powstał w roku 1988 roku w Łodzi kiedy do trzech muzyków reaggowej formacji Rokosz, Jacka Jędrzejaka, Jarka Lisa i Romana Lechowicza dołączył student kulturoznawstwa Krzysztof Skiba. Dżej Dżej od kilku lat grał już w znanym i cenionym w latach 80-tych zespole „Rokosz”. Skiba występował wcześniej w efemerycznych kabaretach i studenckim teatrze ulicznym, był także wielokrotnie notowany i zatrzymywany przez Służbę Bezpieczeństwa za działalność w ugrupowaniach o charakterze anarchistycznym (m.in. trzy miesięczny areszt w 1985 roku po tym jak rozrzucił ulotki anty wojskowe na festiwalu rockowym w Jarocinie). Od połowy lat 80-tych Skiba umieszczał swoje felietony pod nazwiskiem, w pismach podziemnych takich jak „Acappella” czy słynny kwartalnik literacki „Brulion”.
Ciąg dalszy historii zespołu, a także ciekawostki i podsumowania dotychczasowej kariery znajdziecie poniżej.
15 czerwca 2025, godz. 19:00
Scena na Starym Rynku
Wstęp wolny.
W latach 1987-90 Skiba i Dżej Dżej organizowali happeningi łódzkiej diecezji Pomarańczowej Alternatywy. PA był to ruch artystyczno-polityczny, który pod koniec lat 80-tych urządzał w wielu miastach masowe happeningi przedrzeźniające i wyśmiewające komunistyczną władzę. Początkowo happeningi te rozbijane były przez służby porządkowe, a ich organizatorzy trafiali do pudła na 48 godzin. Tak było m.in. we Wrocławiu, Warszawie i Łodzi oraz kilkunastu innych miastach gdzie działała Pomarańczowa Alternatywa. PA najsilniejsza była we Wrocławiu gdzie happeningi wymyślał inicjator całego ruchu – Waldemar Fydrych „Major”. Łódzkimi strukturami PA kierowali ludzie, którzy utworzyli później Big Cyca. Do najsłynniejszych happeningów wymyślonych przez Skibę należy zaliczyć „Galopującą inflację” (uczestnicy akcji biegali po ulicy Piotrkowskiej z tabliczkami „Galopująca Inflacja” do czasu, aż nie zatrzymała ich milicja – wówczas ogłoszono „sukces” gdyż dzięki milicji udało się zatrzymać „inflację”) oraz happening „Klepanie Biedy” (kilkadziesiąt osób ubranych w łachmany klepało trzepaczkami plandekę z napisem „Bieda”). W sumie łódzka Pomarańczowa Alternatywa, której inicjatorami byli Skiba i Dżej Dżej miała na swym koncie kilkanaście dużych zdarzeń ulicznych w których brało udział od 500 do 3000 osób. Skiba był także wydawcą podziemnego pisma satyrycznego „Przegięcie Pały”. Doświadczenia zdobyte podczas ulicznych akcji Dżej Dżej i Skiba postanowili wykorzystać w zespole Big Cyc.
Zmęczeni ulicznymi działaniami i szarpaniną z milicją Skiba, Dżery, Piękny Roman i Dzej Dżej zainicjowali happening o charakterze muzyczno-medialnym. Dżej Dżej namówił muzyków grupy Rokosz perkusistę Jarosława „Dzerego” Lisa i gitarzystę Romana „Pięknego Romana” Lechowicza do wspólnego projektu z udziałem Skiby, który napisał prześmiewcze teksty. Po kilku pierwszych próbach powstały piosenki, które z założenia miały wyśmiewać mistyczną powagę i zadęcie wielu ówczesnych grup rockowych uważanych fałszywie za „podziemne” i „zbuntowane”. Tak powstały przeboje takie jak „Kapitan Żbik”, „Wielka miłość do babci klozetowej” czy „Piosenka góralska” (będąca tak naprawdę piosenką o zomowcach).
Końcówkę „Piosenki góralskiej” wieńczyły okrzyki tłumu: „Zadzwońcie po milicję!” z jednego z happeningów PA. Ten fragment nagrania stał się później tytułem kultowej audycji radiowej poświęconej kulturze alternatywnej („Zadzwońcie po milicję” Polskie Radio program 1 – lata 1990-91).
W nawiązaniu do wymyślonej nazwy zespołu BIG CYC, postanowiono uczcić kompletnie fikcyjną 75 rocznicę „powstania damskiego biustonosza”. Z tej okazji w klubie studenckim Balbina zorganizowano Uroczystą Akademię poświęconą twórcy biustonosza. W trakcie imprezy, jak reklamowano, miał odbyć się Turniej Biustów oraz odsłonięcie pomnika twórcy biustonosza. Koncert zespołu Big Cyc miał być tylko skromnym dodatkiem do imprezy. Wydrukowano ładne zaproszenia i rozesłano je do wszystkich mediów. Cały pomysł był jedną wielką blagą, mającą ośmieszyć kontrolowane przez władze mass media. Okazało się, że ryba chwyciła haczyk. Głównym magnesem był Turniej Biustów dzięki któremu do skromnego, małego klubu studenckiego przybyło 45 dziennikarzy z całej Polski (m.in. Monika Olejnik jako korespondentka radiowej „Trójki” i Piotr Gadzinowski jako korespondent tygodnika studenckiego „Itd.”). Gdy okazało się, że gołych cycków nie będzie, a jedyne nagie cyce w klubie to goły tors Pięknego Romana, większość dziennikarzy uciekła w popłochu. Muzycy Big Cyca byli zachwyceni. Podczas tego występu, a także kilkunastu następnych obok Dżej Dżeja (bas i główny wokal), Pięknego Romana (gitara), Dżerego (bębny) i Skiby (teksty, gadki z publicznością i wokal) wystąpił też kumpel Skiby z kulturoznawstwa Piotr Trzaskalski (ogólny show i kabaret) znany po latach jako autor słynnego filmu „Edi”.
Ponieważ happening to wydarzenie jednorazowe, zespół po tej jednej akcji miał się rozwiązać. Miało być raz, a dobrze. Tymczasem sława happeningu z rocznicą wymyślenia biustonosza, szybko rozniosła się po wielu łódzkich klubach i zespół zaczął być zapraszany jako najnowsza sensacja muzyczna z pogranicza punk rocka i happeningu. Twórcy Big Cyca załapali bakcyla muzycznego i w szybkim czasie stali się lokalną sensacją grając głównie na imprezach studenckich typu juvenalia.
Skiba i Dżej Dżej działali cały czas w Pomarańczowej Alternatywie często więc dochodziło do zabawnych sytuacji. W 1989 roku koncert Big Cyca na legalnej scenie przy klubie 77 na ulicy Piotrkowskiej gdzie zgromadziło się ok. 3 tys. ludzi przerwali agenci SB. Mimo, że impreza była organizowana przez oficjalną organizację Zrzeszenie Studentów Polskich, aresztowano akustyka gdyż nie chciał wyłączyć nagłośnienia. Gdy Big Cyc zszedł ze sceny SB porwało Skibę i wywiozło go na komisariat Łódź Śródmieście. Doszło do przepychanek milicji z publicznością i pałowania. O skasowaniu imprezy zadecydował przypadek. Esbecy, którzy dzień wcześniej ściągali Skibę z nielegalnej imprezy byli prawdopodobnie przekonani, że i tym razem jest to jakiś nielegalny happening. Dzięki interwencji organizatorów Skiba został po dwóch godzinach zwolniony z komisariatu.
W 1989 roku Big Cyc (uznawany wówczas za totalnie podziemny i anarchistyczny zespół) został zaproszony do udziału w festiwalu, kultury anarchistycznej Schwarze Tage w Berlinie Zachodnim. W Berlinie Big Cyc wystąpił bez Skiby, któremu SB nie dała paszportu. Wcześniej nie wydano mu paszportu na wyjazd wraz z teatrem Pstrąg na występy do Londynu.
Wkrótce BIG CYC w Berlinie pojawił się w pełnym składzie, a Skiba wygłosił tam wykład na temat techniki i metod działania Pomarańczowej Alternatywy oraz zaprezentował filmy video z co ciekawszych akcji. Podczas muzycznych eskapad do Berlina narodził się wielki przebój zespołu „Berlin Zachodni”.
Wkrótce muzycy pod przewodnictwem Dżej Dżeja zarejestrowali pierwsze piosenki w studiu Izabelin Andrzeja Puczyńskiego. O zespole zrobiło się głośno w całej Polsce gdy w radiu pojawiły się piosenki – „Kapitan Żbik” i „Berlin Zachodni”. W 1990 roku ukazała się pierwsza płyta zespołu „Z partyjnym pozdrowieniem” na okładce której widniał Lenin z punkowym irokezem i kolczykiem w uchu. To co w Polsce było ewidentną kpiną, na lewicowym Zachodzie uważane było za „twórcze odczytanie myśli Lenina”.
Po ukazaniu się płyty Big Cyc zdobył wszystkie możliwe nagrody muzyczne co mu bardzo zaszkodziło. Jego pierwszą płytę okrzyknięto „płytą roku”, piosenkę „Berlin Zachodni” przebojem roku, Skiba został „autorem tekstów roku”, okładka płyty była „okładką roku”, a sam zespół uznano za absolutną rewelację.
Big Cyc na scenie i poza sceną wykorzystywał swe doświadczenia happeningowe. W okresie kampanii prezydenckiej w 1990 roku wydał specjalne ulotki i urządził kilka akcji aby głosować na bohaterkę przeboju „Wielka miłość do babci klozetowej”. Głośny był happening przeprowadzony w Warszawie pod hasłem „Koncerty rockowe okradają klasę robotniczą”. Zespół włączył się do walki z cenzurą urządzając marsz pod hasłem „Artyści morda w kubeł”. Muzycy zespołu defilowali podczas marszu z kubłami plastikowymi na głowach.
W 1991 roku ukazała się druga płyta pt. „Nie wierzcie elektrykom” tym razem jak łatwo się domyśleć z Lechem Wałęsą na okładce. Na okładce Lech Wałęsa zamiast znaczka z Matką Boską miał wpięty w klapę znaczek Playboya. Okazało się to prorocze gdyż już rok później ukazała się polska edycja tego magazynu. W 1992 roku doszło do głośnej akcji zespołu wymierzonej w nieuczciwe praktyki przemysłu fonograficznego. Dżej Dżej i Skiba przypięli się długimi, krowimi łańcuchami do kaloryferów w gabinecie dyrektora finansowego Polskich Nagrań i ogłosili bezterminową jego okupację. Wcześniej rozrzucono ulotki informując o celu akcji. Polskie Nagrania nazwano w nich piratami gdyż nie rozliczały się ze sprzedanych egzemplarzy płyty. Dyrekcja Polskich Nagrań – wówczas największej firmy fonograficznej w Polsce, przystąpiła do negocjacji wyrzucając wcześniej ze swego biura dziennikarzy. Akcja zakończyła się sukcesem, a w prasie ukazały się informacje pt. „Przykuci do Nagrań”.
W 1993 roku miała miejsce śmieszna akcja obyczajowa z udziałem zespołu. Do nowej, trzeciej z kolei płyty i kasety Big Cyca „Miłość Muzyka Mordobicie” (tytuł parodiował hasła festiwalu rockowego w Jarocinie – „Miłość Przyjaźń Muzyka”) dołączono prezerwatywę z hasłem „Załóż zanim włożysz!”. Spotkało się to z oburzeniem wielu środowisk konserwatywnych gdyż był to pierwszy tego rodzaju pomysł w Polsce.
Big Cyc ma na swym koncie liczne zatargi o charakterze politycznym. W 1994 roku po ukazaniu się ostrej politycznie i muzycznie płyty „Wojna Plemników” protestował senator ZChN prof. Ryszard Bender, ówczesny członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, który podczas przesłuchań starającego się w tym czasie o oficjalną koncesję radia RMF FM, zagroził, że plakaty Big Cyca na których widnieje logo stacji, są wystarczającym powodem, aby tej koncesji nie przyznać. Na plakatach i okładce „Wojny Plemników” widniało zdjęcie zakonnicy suszącej na plaży prezerwatywy. W wielu gazetach (m.in. w Gazecie Wyborczej ukazało się komiczne zdjęcie prof. KUL-u Ryszarda Bendera, który z dumą prezentował zdobyty przez siebie plakat Big Cyca). Na płycie „Wojna plemników” dokonano ingerencji „cenzorskich”. Z utworu „Ostry dyżur” prywatny wydawca (firma Silverton) obawiając się procesów i wstrzymania dystrybucji płyty „wypikował” nazwisko Lecha Wałęsy pojawiające się w nieco obraźliwym kontekście.
W 1996 roku ukazała się bestsellerowa płyta Big Cyca „Z gitarą wśród zwierząt” z której pochodzi głośny przebój w rytmie ska „Makumba” (pierwsze miejsce na liście 125 stacji radiowych w Polsce w 1996 roku). Przeciwko piosence początkowo protestowała prawicowa partia Konfederacja Polski Niepodległej twierdząc, że utwór ten narusza powagę ich partii. Chodziło konkretnie o ostatnie zdanie, w którym czarnoskóry bohater skarży się, że nie wie czemu „nie chcą go przyjąć do KPN-u”. Wkrótce jednak partia wyczuła, że to może być dla niej doskonała reklama i masowo namawiała członków do głosowania na „Makumbę” na listach przebojów. Był to pierwszy i jedyny przypadek w historii gdy partia polityczna zabierała głos w sprawie listy przebojów. Kierownictwo partii wręczyło nawet honorową legitymację KPN-u studentowi gdańskiego AWF-u – Joelowi Pedro Mujandze z Mozambiku, który w teledysku Big Cyca odtwarzał rolę sympatycznego Makumby. Big Cyc uznał i ogłosił oficjalnie na konferencji, że Makumba to jedyny „niekontrowersyjny kandydat na prezydenta”.
W 1997 roku doszło do głośnej pikiety zespołu Big Cyc pod gmachem Ministerstwa Kultury. Muzycy Big Cyca domagali się od ówczesnego ministra Podkańskiego z PSL-u dopłat do strojów dla muzyków rockowych (np. na zakup glanów, pieszczoch czy kurtek ćwiekowanych). Była to kpina z praktyk ministra, który olbrzymie pieniądze przeznaczył na stroje muzyków z zespołów ludowych. Przedstawiciel ministerstwa oficjalnie odpowiedział zespołowi i dziennikarzom, że jeżeli muzycy rockowi wystąpią o takie dotacje to być może je otrzymają.
W 1998 roku Skiba wraz z liderem UPR-u Januszem Korwinem-Mikke protestując przeciwko zbyt wysokim podatkom zjadł swój PIT pod Ministerstwem Finansów po czym nagrał z Korwinem antypodatkowy rap.
W 1999 roku podczas imprezy muzycznej Play Box w katowickim Spodku Skiba ogłosił głosowanie wśród publiczności, co ma pokazać obecnemu na widowni premierowi Jerzemu Buzkowi. Do wyboru było „kolano” lub „dupa”. Publiczność wybrała to drugie. Po pokazaniu przez Skibę wybranej przez publiczność części ciała, rząd Buzka upadł i do dziś się nie podniósł.
Big Cyc zadzierał nie tylko z politykami ale także z muzykami. Na wielu jego płytach pojawiają się złośliwe żarty muzyczne i kpiny z uznanych autorytetów. Zespół parodiował tak znanych wykonawców jak Republika, De Mono, Krzysztof Krawczyk, Jerzy Połomski, czy Brathanki. Były także muzyczne kpiny z takich stylów jak grunge, metal a’la TSA czy wreszcie rodzimy hip hop. Grzegorz Ciechowski o pastiszu w wykonaniu Big Cyca („Nowe kombinacje”) wyrażał się w samych superlatywach czego dowodem było zaproszenie zespołu do programu telewizyjnego poświęconego twórczości obywatela GC. Głośny był też teledysk „Kumple Janosika” wykpiwający modę na fałszywą góralszczyznę w stylu Brathanków. Teledysk ten nominowany był do nagrody Fryderyka. Najgłośniejszy jednak zatarg muzyczny Big Cyca spotkał z gwiazdą disco polo Shazzą, której nie spodobała się piosenka pt. „Shazza moja miłość”. Wokalistka ostro krytykowała Big Cyca w discopolowych programach telewizyjnych w Polsacie, a nawet groziła procesem sądowym. Do procesu nie doszło, ale discopolowy zespół o nazwie Big Money odciął się Big Cycowi i nagrał o zespole złośliwą piosenkę (robiąc przy okazji pełno błędów i często myląc Big Cyca z grupą Piersi).
Big Cyc zasłynął z licznych aktywności telewizyjnych. W latach 1992-1999 Skiba wraz z Pawłem „Konjem” Konnakiem zrealizował blisko 200 odcinków zwariowanego magazynu muzyczno-kabaretowego Lalamido czyli porykiwania szarpidrutów. W 1999 powstała piosenka do głośnego serialu komediowego „Świat według Kiepskich”. Muzycy Big Cyca do dziś pojawiają się w czołówce tego serialu, a Skiba zagrał nawet w kilku odcinkach filmu. Muzycy zespołu byli także bohaterami m.in. takich filmów muzycznych jak „Big Cyc – Broń chemiczna” (1990), „Big Cyc – koncert w Buffo” (1993), „Big Cyc tym razem poważnie” (1995), „Ostry dyżur” (1997), „Z gitarą wśród zwierząt” (1998) i „Przed wami: Big Cyc” (2002). Big Cyc pojawił się też w komedii Łukasza Wylężałka pt. „O dwóch takich co nic nie ukradli”. Skiba odgrywał w tym filmie rolę gapowatego policjanta, a pozostali muzycy zagrali siebie czyli Big Cyca. Skiba grał także epizody w serialach komediowych takich jak „Król przedmieścia” (reż. Olaf Lubaszenko) i „Szpital na perypetiach” (reż. Krzysztof Jaroszyński) oraz w komedii „Segment ’76” (reż. Oskar Kaszyński).
Do dziś Big Cyc nie zmieniając składu wydał 15 płyt i zagrał 3000 koncertów. Wydana 2002 roku przez Universal Polska płyta Poland pt. „Zmień z nami płeć” zawiera głośny feministyczny przebój „Każdy facet to świnia” i piosenkę o dresiarzach „Ja noszę dres”. Piosenkę „Każdy facet to świnia” pilotował teledysk nominowany na festiwalu teledysków Yach Film do grona najlepszych teledysków w 2002.
Zespół brał udział we wszystkich największych imprezach muzycznych w Polsce (festiwal w Jarocinie, Odjazdy w Katowicach, festiwal rockowy w Węgorzewo, trasy „Inwazja Mocy”). Koncertował wiele także za granicą m.in. w USA, Kanadzie, Niemczech, Finlandii, Szwajcarii i Austrii. W 1993 roku w Niemczech podczas jednej z tras ukazała się płyta składankowa Big Cyca pt. „Frankenstein`s Children”.
Big Cyc wielokrotnie zdobywał Złote i Platynowe Płyty. W 1990 roku przebojem był „Berlin Zachodni” i „Skin”, w 1991 „Nie wierzcie elektrykom”, w 1993 wylansowany przez „Lalamido” „Jak słodko zostać świrem”. W 1996 roku ich przebój „Makumba” królował na listach przebojów wszystkich rozgłośni radiowych w Polsce. Rok później zespół powtórzył sukces piosenką „Guma”. W 1999 głośnymi piosenkami były „Kumple Janosika” i „Świat według Kiepskich”. Do piosenek Big Cyca nakręcono ponad 30 teledysków.
Podsumowaniem 16 letniej działalności grupy była płyta zawierająca największe przeboje i najlepsze teledyski zatytułowana „Bombowe hity”. W roku 2006 ukazał się kontrowersyjny album „Moherowe berety”. Płyta okrzyknięta pierwsza zakazaną płytą w IV RP jest satyrycznym rozliczeniem z politykami z pierwszych stron gazet, takimi jak bracia Kaczyńscy czy o. Rydzyk. Utwory ignorowane przez media biły rekordy popularności w internecie. Piosenkę „Moherowe berety” i „Atakują klony” ściągnęło do swoich komputerów ok. 3 miliony internautów. W tym czasie Big Cyc intensywnie koncertuje. Muzycy odwiedzają m.in. Anglię, Belgię i Szkocję, a także przemierzają wzdłuż i w szerz Polskę. W roku 2007 ukazuje się singiel „Bo z dziewczynami”, który grupa nagrywa wspólnie z legendą piosenki z lat 70-tych Jerzym Połomskim. Również w 2007 roku zespół nagrywa muzykę do spektaklu „Telerodzinka” i występuje w filmie G. Lipca „Osiem w poziomie”. Skiba wydaje książkę, zbiór felietonów „Skibą w mur”.
1 kwietnia zespół wydał płytę „Szambo i perfumeria”. – Tytuł był nawiązaniem do słynnej wypowiedzi ojca Dyrektora, ale to również metafora najnowszej historii Polski. Na albumie zaprezentowano całkowicie premierowe piosenki i znany już cover z Jerzym Połomskim. Ponieważ była to płyta urodzinowa, w nagraniach pojawiło się wielu gości. Wspólnie z Big Cycem zaśpiewali m.in. Paweł Kukiz, Maciej Maleńczuk i Krzysztof KASA Kasowski. Zagrał także dodatkowy gitarzysta -Marek Szajda. Płyta ukazała się nakładem koncernu SonyBmg.
W Listopadzie 2009 r. ukazała się książka „wywiad rzeka” podsumowująca ponad 20 letnią historię zespołu „Big Cyc na barykadzie rokędrola”.
W trzydziestą rocznicę wprowadzenia stanu wojennego grupa wydała płytę Zadzwońcie po milicję!, na której znalazły się utwory podziemnych polskich grup punkowych i reggae’owych z lat 1982-1989, które, ze względu na silą wymowę antykomunistyczną nigdy nie ukazały się na oficjalnych rynku. Big Cyc chce oddać klimat stanu wojennego i przywrócić pamięci, zespoły naprawdę zbuntowane. Dziś często niedoceniane lub pomijane nawet w specjalistycznych opracowaniach. Nagrania dokonane są na bazie piosenek takich zespołów takich jak: Miki Mausoleum, Karcer, Cela nr3, Współczynnik Inteligencji. Przygotowany materiał w postaci płyty CD został wzbogacony o charakterystyczne dźwięki kojarzone z tamtym okresem historycznym, takie jak: syreny milicyjne, radiowe rozmowy między jednostkami milicyjnymi pacyfikującymi demonstracje, okrzyki i hasła wznoszone przez demonstrantów (tytułowe „Zadzwońcie po milicje”),fragmenty drętwych przemówień generała Jaruzelskiego czy konferencji prasowych Jerzego Urbana. Tak skonstruowany materiał dźwiękowy tworzy nie tylko coś, do czego konsumenci muzyki popularnej są przyzwyczajeni, czyli po prostu płyty z piosenkami, ale dodatkowo coś na kształt historycznej audycji radiowej. Dokumentu muzycznego epoki „kamienia rzucanego”.
W maju 2013 roku ukazała się płyta Wiecznie żywy, honorująca 25-lecie zespołu. Na płycie oprócz najbardziej znanych przebojów znajduje się premierowy utwór „Słoiki”.
Utwór opowiada o bardzo licznej grupie mieszkańców Warszawy, którzy przyjechali do stolicy z mniejszych miejscowości. Grupę tę nazwano potocznie „słoikami”, bowiem po weekendowych i świątecznych wizytach w rodzinnych domach, przywożą zapasy jedzenia w słoikach.
„Pojawiła się nowa grupa społeczna, którą ktoś nazwał „słoikami”. Uważam, że w tej nazwie nie ma nic obraźliwego. My jako społeczeństwo mamy tendencję do obrażania się. (…) Uprawiamy muzyczną publicystykę. To jest ironiczne. Może trochę złośliwe. Polacy mają problem z rozróżnianiem, co jest ironią, a co nie. My nigdy nie staraliśmy się robić takiego prymitywnego zabiegu, że mrugaliśmy okiem i dawaliśmy sygnały: „o, teraz będziemy mówili dla żartu, a ta druga piosenka to jest bardziej serio”. Liczyliśmy, że nasz odbiorca jest inteligentny i sam odróżni, co jest żartem, a co nie. Niestety, wiąż jest tak, że konwencję ironiczną wychwytuje 1/3 odbiorców, a pozostali potrafią się obrazić. Widać to zwłaszcza w Internecie. To smutne, bo poczucie humoru jest cechą człowieka inteligentnego. „Słoiki” to muzyczny reportaż o wielkomiejskim tyglu w dzisiejszej Polsce.”-twierdzą po nagraniu piosenki członkowie zespołu.
Podsumowaniem jubileuszu grupy było wydawnictwo z lipca 2014 roku, Big Cyc 25 lat. Przystanek Woodstock 2013, składające się z płyty DVD, zawierającej zapis koncertu na festiwalu Przystanek Woodstock w 2013 roku oraz koncertowej płyty CD ze ścieżką dźwiękową.
W maju 2015 r. Lou Rocked Boys wydało płytę Jesteśmy najlepsi. Nagrań dokonano wiosną 2015 w studiu Maq Records w Wojkowicach. W promującym płytę teledysku „Jesteśmy najlepsi” wystąpiło wielu znanych polskich sportowców, m.in.: Otylia Jędrzejczak, Iwona Guzowska, Artur Siódmiak, Dariusz Michalczewski, Marcin Lijewski, Adam Korol, Szymon Kołecki, Piotr Świerczewski[6]. Do płyty załączona był plakat z karykaturami muzyków oraz gra planszowa „Trasa z Big Cycem”[7].
W 2016 roku zespół wydał album Czarne słońce narodu. Skandalizująca płyta była ironicznym komentarzem do obecnych zmian na scenie politycznej[8][9], a promujący wydawnictwo singel „Antoni wzywa do broni”, odnosił się do działalności ówczesnego ministra obrony narodowej, Antoniego Macierewicza[10].Nie wszystkim dobra zmiana wychodzi na korzyść, ale choć Big Cyc wojuje z nią na tym krążku różnymi środkami, paradoksalnie powinien być jej twórcom… wdzięczny. Nie ma co się oszukiwać – gdyby nie Antoni, prezes Jarosław, gdyby nie to, że świat oszalał, tych kilku dobrych piosenek z „Czarnego Słońca Narodu” w ogóle by nie było. Byłby kolejny Big Cyc może zabawny, ale nie tak wyrazisty w swym przekazie, jak teraz.
Płyta w plebiscycie Antyradia otrzymała nominację w kategorii „Album roku 2016”[11].
Także w plebiscycie magazynu „Teraz Rock” Big Cyc nominowano do tytułu zespołu roku[12].
Zespół pojawił się na festiwalach: Igrzyska Rockowe na Górze św. Anny[13], Czad Festival (gdzie wystąpił u boku zespołu The Offspring)[14], Polonia Music Festiwal w Oberhausen[15].
W 2017 roku ukazał się singiel „Viva San Escobar”, który kolejny raz w dowcipny sposób komentuje bieżącą sytuację społeczno-polityczną[16].
Również w tym roku, Big Cyc znów pojawił się na planie filmowym
To było prawdziwe „Mocne uderzenie”, tak jak w tytule odcinka numer 506. Po osiemnastu latach od pierwszego spotkania autorzy tytułowej piosenki do serialu wystąpili w odcinku „Świata według Kiepskich”. Big Cyc poderwał wszystkich do dobrej zabawy.
Ta znajomość weszła już w dorosłość. W styczniu 1999 roku spotkali się na planie, powstał utwór do serialu, który znalazł się w czołówce i do dziś trwa nierozerwalne skojarzenie grupy Big Cyc z Ferdkiem, Halinką, Mariolką, Waldusiem, Paździochami, Boczkiem i całą resztą.
– Rock and roll coś panu mówi? A Big Cyc? – spytał Kazimierz Badura głównego bohatera. – Big cyc? To mówi – potwierdził Ferdynand Kiepski. Nic dziwnego, bo zespół z aktorami serialu żyje w dobrej komitywie i przyjaźni, a Krzysztof Skiba co pewien czas pojawia się w epizodach. – Zdarzało się, że Andrzej Grabowski i Marzenka Kipiel-Sztuka wspierali nas na scenie – powiedział IPLA.TV wokalista i gitarzysta, Jacek Jędrzejak – Często kończymy nasz set na koncertach tym utworem – dodał.
– Jesteśmy dumni, że ta piosenka towarzyszy dziełu, które bawi i cieszy widzów już przez osiemnaście lat – podkreślił Krzysztof Skiba. – Tym bardziej, że nagraliśmy ten utwór i od razu karetką na sygnale przywieźliśmy do Wrocławia, a producenci po prostu w ciemno go wzięli. Na szczęście piosenka się spodobała – dodał Dżej Dżej, wskazując, że wtedy nie było innej możliwości technicznej, żeby go błyskawicznie przekazać.
W 2018 zespół obchodził 30 lat istnienia. Jubileuszowy rok zespół zaczął od koncertów dla Polaków za granicą: we Frankfurcie nad Menem i Göteborgu oraz udziału w cyklu koncertów Punky Reggae Live[17]. Potem były występy w Brukseli i Chicago, gdzie Big Cyc pojawił się na festiwalu Taste of Polonia[18]. W Polsce grupa zagrała na festiwalach Igrzyska Rocka w Opolu, Pol And Rock Festival w Kostrzynie i Top of The Top w Sopocie[19].
Na Pol and Rock w Kostrzynie rozpoczynający swój występ już po zachodzie słońca Big Cyc przyciągnął zdecydowanie największą publiczność pod Małą Scenę. Patrząc na frekwencję i gorące przyjęcie można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że grupa będzie jednym z faworytów w plebiscycie Złotego Bączka.
Punkrockową ekipę z publicystycznym zacięciem wsparli m.in. Renata Przemyk, skrzypek Michał Jelonek, Jarex z zespołu Bakshishoraz sekcja dęta grupy Poparzeni Kawą Trzy. W ramach „polityki prorodzinnej” na scenie pojawili się też wokalista Kacper Jędrzejak(syn wokalisty i basisty Jacka „Dżej Dżeja” Jędrzejaka) i grający na gitarze Tytus Skiba, syn Krzysztofa Skiby.
„Mówmy o rzeczach pięknych. Niech ten przekaz będzie z wami” – zapowiedział jubileuszowy koncert Jurek Owsiak.
Świętująca 30-lecie grupa swój występ zaczęła od przypomnienia klasyka „Berlin Zachodni” z pamiętnej płyty „Z partyjnym pozdrowieniem”. Publiczność usłyszała również m.in. „Jak słodko zostać świrem”, „Twoje glany”, „Polacy” i „Rudy się żeni”.
Przed dedykowanym prezesowi TVP Jackowi Kurskiemu utworem „Ja się nie zgadzam” z gościnnym udziałem Renaty Przemyk Skiba przypomniał o pozwie sądowym wystosowanym przez zespół wobec telewizji publicznej. Za wykorzystanie piosenki „Jak słodko zostać świrem” w programie „W tyle wizji” TVP Info grupa domaga się przeprosin oraz miliona złotych na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Big Cyc uruchomił też na Facebooku akcję poparcia dla pozwu przeciwko TVP.
Sopocki jubileusz był mieszanką happeningu, żartów i przebojów. Skiba, jako znany prowokator, wszedł na scenę w todze i peruce brytyjskiego sędziego (mówiąc poważnie, to do twarzy mu było w tej peruce). I cały ich koncert ustawił jako oskarżenie Big Cyca. Bo jak wcześniej mediom tłumaczył: – Jestem jak Zbigniew Ziobro – adwokat i sędzia w jednym. Tak będzie wyglądał nasz wymiar sprawiedliwości. Ziobro cię oskarży i skaże. Big Cyc zaprosił do Opery wyjątkowych gości – na scenie pojawili się m.in.: De Mono, Grzegorz Skawiński, Kobranocka, Dr Misio, Nocny kochanek i Poparzeni kawą trzy – których zobaczyliśmy w zupełnie nowych odsłonach.
Jubileusz zespołu BIG CYC uświetniły takie numery jak: „Facet to świnia”, „Rudy się żeni”, „Makumba”, „Wielka miłość do babci klozetowej”, „Polacy”, „Berlin Zachodni”, „Guma” czy „Kręcimy pornola”.
W październiku 2018 ukazała się płyta 30 lat z wariatami, na której zaprzyjaźnieni artyści zinterpretowali największe przeboje Big Cyca. Wśród wykonawców pojawili się m.in.: Wilki, Piersi, Kobranocka, Nocny Kochanek, De Mono, Hunter, Dr Misio, Poparzeni Kawą Trzy, Enej, Renata Przemyk, K.A.S.A.[20].
Cóż to za dziwna płyta? Big Cyc grany przez innych, Big Cyc oczami i uszami swoich muzycznych przyjaciół, Big Cyc przepuszczony przez cudowną maszynkę do mieszania w muzyce! Big Cyc odczytany na nowo i odśpiewany w stylu jakiego się nie spodziewacie.
Mamy nadzieję, że ta solidna piguła foniczna sprawi słuchaczom wiele radości. Artyści z różnych formacji i pokoleń oddają na tej płycie swoisty, muzyczny hołd pozytywnym świrom z Wielkiego Cyca. Okazuje się, że można BIG CYCa interpretować na bardzo wiele sposobów, a każdy z nich jest twórczy i ciekawy.
Daliśmy muzykom wolną rękę i pozwoliliśmy im zabawić się naszymi piosenkami. Są tu kompozycje bliskie oryginałom, a są takie, które wywracają piosenki do góry nogami. Ważne, że każdy zrobił to w swoim stylu i teraz mamy dużo ponad trzydzieści interpretacji Big Cyc.
Początkowo miała to być skromna, urodzinowa płyta. Wyszły dwie, bo ilość chętnych rozsadziła format jednego krążka. Mamy więc wyjątkowe wydawnictwo, które tylko potwierdza, że Big Cyc to już uznana w kanonie i koronie klasyka polskiego rocka. Przy okazji jubileuszu nie musimy być skromni. Powiedzmy to otwarcie. Dzięki płycie „30 lat z wariatami” polska fonografia wzbogaciła się o fantastyczny materiał dźwiękowy, który na długie lata będzie bawił naszą duszę oraz serca i uszy. Przybył Wam drodzy słuchacze kolejny, kolorowy ptak na półce z płytami. Tym bardziej cenny, że nieoczywisty, krnąbrny, czupurny i wielobarwny. Niech więc zagrają setki gitar i niech palą się wzmacniacze. Miłego słuchania.
Przyjaciół to nam nie brakuje. I oby tak było przez następne XXX lat.
Muzycy zespołu udzielają się także w projektach pobocznych. Dżej Dżej i Dżery aktywnie udzielali się na łamach radia lokalnego. Realizowali serię udanych audycji satyryczno-muzycznych w Radiu Centrum (Kalisz). Dżej Dżej był producentem muzycznym kilku młodych zespołów rockowych. Ponadto Dżej Dżej, Dżery i Piękny Roman w 1998 roku wspólnie z Jarkiem Janiszewskim (Bielizna, Doktor Granat) założyli zespół Czarno Czarni (na koncie zespołu są trzy płyty, sześć teledysków, program telewizyjny, muzyka do serialu „Daleko od noszy” i przeboje takie jak „Nogi Nogi” czy „Jedzą rybę”).
Skiba od 1998 wydaje także płyty solowe i występuje ze swoim kabaretem jako Skiba i Kosmiczne Blondyny („Wąchole” 1998, „Skiba dla dorosłych” 2003). Skiba pełni też szlachetną funkcję dyrektora Muzeum Polskiego Rocka. Ta zasłużona placówka muzealna powstała w 1999 roku w Gdańsku w 40 – lecie polskiego rocka. Gromadzi pamiątki po znanych muzykach rockowych i estradowych. W miejscu tym organizowane są przez Skibę koncerty muzyki alternatywnej oraz liczne głośne akcje happeningowe takie jak Lepper Party, Międzynarodowy Dzień Blondynki czy Akcja Na Rzecz Zalegalizowania Łapówek. Skiba jest też wziętym felietonistą. W dawnych czasach publikował swoje felietony m.in. w Gazecie Wyborczej, Tygodniku Literackim, Kwartalniku „Brulion”. Obecnie ma stałe rubryki felietonowe w tygodniku „Wprost”, miesięczniku CKM i Hustler.
BIG CYC – CIEKAWOSTKI:
– W 1985 roku w trakcie festiwalu rockowego w Jarocinie Krzysztof Skiba został zatrzymany przez SB podczas rozrzucania ulotek. Opiekuńcze ramiona bezpieki opuścił dopiero po trzech miesiącach aresztu.
– W 1989 roku koncert plenerowy Big Cyca na ulicy Piotrkowskiej przy klubie 77 w Łodzi został zakończony przez panów z SB, którzy zatrzymali akustyka i Skibę
– Big Cyc prekursorem rapu? Na płycie Big Cyca „Z partyjnym pozdrowieniem” wydanej w 1990 roku pojawia się pierwszy w historii polskiej fonografii utwór w stylu rap pt. „Dzieci Frankensteina”.
– W ankiecie pisma muzycznego „Rock and Roll” w 1991 roku Skiba zajął trzecie miejsce jako „wokalista roku” mimo, że prawie nie śpiewa. W tej samej ankiecie Skiba otrzymał tytuł „autora tekstów roku”.
– W latach 90-tych Big Cyc należał do najbardziej piratowanych zespołów w Polsce. Oblicza się, że pierwszy album „Z partyjnym pozdrowieniem” miał ponad milion nielegalnych kopii (kopiowano głównie kasety).
– W 1993 roku niemiecka firma fonograficzna Red Rosseten Records z Norymbergii wydała składankę utworów Big Cyca przeznaczoną na niemiecki rynek pt. „Frankenstein-s Childeren”.
– W 1993 roku wydawca płyty „Wojna Plemników” firma Bass Records w obawie przed procesem wypikowała w piosence „Ostry dyżur” siedem razy nazwisko Lecha Wałęsy, które pojawiało się w niezbyt miłym kontekście. – Do Big Cyca należy internetowy rekord Polski w ściąganiu piosenek z You Tube. Nielegalny teledysk autorstwa artysty ukrywającego się pod pseudonimem lichy99 do utworu „Atakują Klony” z płyty Big Cyca Moherowe Berety (album z roku 2006) obejrzało 2.268.346.
BIG CYC – 20 LAT NA SCENIE I POD SCENĄ:
– Największa ilość ludzi na koncercie – 300 tysięcy (12 sierpnia 2000 roku Olsztyn Inwazja Mocy RMF FM – wspólny koncert z grupą Chumbawumba).
– Najmniejsza ilość ludzi na koncercie – 7 osób (Dom Kultury w Chodzieży wrzesień 1992).
– Największa ilość sprzedanych biletów tylko na Big Cyca (3.500 – hala sportowa w Zabrzu – 1996 rok). Po tym koncrcie trzykrotnie podnieśliśmy cenę.
– Największy koncert za granicą biletowany – Chicago 1997 Copernicus Center, 2000 sprzedanych biletów. Cena biletu 20 $. Cztery pierwsze rzędy wyrwane z korzeniami.
– Największy koncert w USA – Millwaukee Park Chicago 15 tys. widzów. Big Cyc był jedynym zespołem muzycznym. Przed nami wystąpił Tadeusz Drozda.
– Największy koncert w Europie Zachodniej nie biletowany – 1991 rok Berlin park miejski w Kreuzebergu ok. 5000 widzów (wspólny koncert z zespołami z Niemiec, Rosji i Izraela).
– Najbardziej ekstremalny koncert pod względem atmosferycznym – grudzień 1996 Dąbrowa Górnicza i Katowice – plenerowy koncert sylwestrowy przy 25 stopniach mrozu
– Najdziwniejsza pora koncertu – godzina 7 rano 15 sierpnia 1993 – występ na Festiwalu „Energia Sztuki” Żarnowiec (kilka godzin wcześniej na tej scenie grało Radiohead).
– Najdłuższy koncert – 3 godziny 20 minut – klub muzyczny „Balaba” Przemyśl listopad 1997. Miejscowa mafia oburzona spóźnieniem grupy na koncert zagroziła, że jak nie zagramy dłużej niż trzy godziny nie wyjdziemy z klubu żywi.
– Najkrótszy koncert – trzy minuty – Festiwal Marka Kotańskiego propagujący walkę z AIDS – stadion X-lecia w Warszawie – 1992 rok, w trakcie pierwszej piosenki skinheadzi przecięli siekierą kabel dostarczający prąd na scenę.
– Najdłuższa trasa koncertowa non stop – 32 koncerty dzień po dniu 1992 rok.
– Najsłynniejszy koncert który się nie odbył – ucieczka z dyskoteki Palermo w Lipnie pod Jędrzejowem – październik 1997.
– Najdziwniejszy wywiad w historii – listopad 1990 Finlandia Radio Miejskie Helsinki audycja rockowa Radio Mafia, na pytania zadawane po angielsku odpowiadaliśmy po polsku.
https://www.facebook.com/events/1902710277192010/
🗺️ Lokalizacja i dojazd
Zeskanuj aparatem telefonu, by otworzyć wydarzenie w biegu